17.05.2008 - Impreza “głowa w Goorin” @ Qushi Club, Kraków

Wieczór, 17. maja na dobre zapisze się w historii polskiego modniarstwa. Nadciąga pierwsza impreza i jednocześnie premiera pierwszego takiego modelu czapki w ponad stuletniej historii Goorin!
The Seventh Letter Crew po ubiegłorocznej premierze limitowanej kolekcji czapek zdobionych wzorami graffiti “1333 Minna” odgrażali się, że ciąg dalszy nastąpi. Ale nikt na świecie nie przypuszczał chyba, że zuchwała ręka projektanta wyprostuje daszek! Daszek wygięty dotychczas, pasujący jak ulał, do zgrabnej truckerki i sprytnie zdobionej basebalówki… Daszek, do którego zadzierania, również w Polsce nakłaniamy od dobrych kilku lat.
Wraz z klubem Qushi zapraszamy na imprezę organizowaną na cześć nowego członka rodziny Goorin!

Goorin 1333 Minna - SS'2008Goorin 1333 Minna - SS'2008Goorin 1333 Minna - SS'2008

Tak prosta okazja wymaga najmocniej zakręconych dźwięków. Wystąpią mistrzowie mash-up’ów El Barto i Liam B, w towarzystwie wyjątkowego odkrycia krakowskiej sceny – duetu Fluowankaz.
Pierwsi grali w Krakowie zaledwie dwa razy, próbki ich dokonań publikowane na lolypop.pl poruszają wyobraźnię i są znakomitymi dowodami na to, że muzyka nie ma granic… Drudzy, potrafią zagrać tak, że dancefloor piszczy, krótki staż, nie przeszkadza im równoważyć zapału z ogromnym wyczuciem. 17 maja Qushi wypełni wybuchowa mieszanka zwariowanych brzmień!

Impreza “głowa w Goorin!”
17. maja 2008
[sobota]
@Qushi Club
[ul. Szczepańska 3, Kraków, » google-maps]
muzyka: baltimore clubmusic, dancehall, electro, mash-up, bassline, funk, hip-hop & more..
wstęp: selekcja + 10zł lub zaproszenie lub.. przyjdz w Goorin, wejdziesz za darmo ;)
zaproszenia: w klubie Qushi lub sklepie Bench. & Goorin Bros, Kraków, ul. Floriańska 30 [od 9.05.2008]
bonus! zaproszenie jest jednocześnie jednorazową 10% kartą rabatową do wykorzystania w sklepach Bench. & Goorin Bros do 31.05.2008.

hmm…
…uspołecznij się! ;-)
głowa w Goorin! @ last.fm
głowa w Goorin! @ grono.net
głowa w Goorin! @ UniqueSpace

EL BARTO & LIAM B: duet DJsko-producencki. Od 2004 roku reprezentują Polskę na światowej scenie mash-up’owej. Ich produkcje gościły na antenach m.in. XFM London, Radio Bis, Radio Jazz, Oui FM, NRJ France, a słowa zawodowego uznania wyrazili na ich temat m.in. Max Cegielski (Elle), Novika i Lexus (RadioBis), Wojciech Orliński (Gazeta), dj Bert (Boogie Mafia), Pan Duże i dj Spox czy Loo & Placido (NRJ France/MTV).
Związani z wytwórnią/agencją ToSieWytnie Records oraz Monkey Business Records. Supportowali m.in. Party Ben’a (USA), Pogodno i Akurat. Prowadzą pierwszy polski serwis poświęcony mash-up’om: lolypop.pl.

W swoich mash-up’owych mixach łączą rave, pop, baltimore clubmusic, dancehall, electro, punk, rap, funk, folk…
» www.ELBARTOANDLIAMB.com
» myspace.com/ELBARTOANDLIAMB
» ELBARTOANDLIAMB.blogspot.com
» www.LOLYPOP.pl

A czym w ogóle są mash-up’y?

Oddajemy głos Panu Duże Pe, który w magazynie LAIF (2006) opisując działania El Barto & Liam B bardzo trafnie scharakteryzował tą muzykę;

Wyobraź sobie dwa samochody, jadące z przeciwnych stron z dużą prędkością. Jest kilka możliwości rozwoju sytuacji. Pierwsza – wpadną na siebie i się rozbiją. Druga – miną się o włos, wypadając przy tym z trasy, z trudem odzyskując kontrolę nad swym ruchem. Trzecia – przejadą obok siebie bez szwanku. Logika nie przewiduje jednak rozwiązania numer cztery – zderzą się, po czym jako dziwny twór pojadą razem w zupełnie innym kierunku.
Powyższy przykład dość dobrze oddaje charakter działalności panów o pseudonimach El Barto & Liam B, udokumentowanej m.in. trzema płytami zatytułowanymi “Miksacje”. Kto nie sprawdzi tych płyt, oleje najbardziej odkrywczą, kreatywną i szaloną gałąź muzyki, jaka zamanifestowała ostatnio swą obecność w Polsce (i to na jakim poziomie!!!). Pozycja Obowiązkowa. Steinski byłby dumny.

El Barto & Liam B - “80’s pop mini-mix”

El Barto & Liam B - “Don’t dance”
(David Bowie - “Let’s dance” vs Genesis “I can’t dance”)

El Barto & Liam B - “I’m too sexy for the Wu”
(Wu Tang Clan - “Gravel Pit” vs Right Said Fred - “I’m too sexy”)

El Barto & Liam B - Kazik/Beyonce
(Kazik - “Sztos” vs Beyonce - “Crazy in love”)

El Barto & Liam B - Kult/Justin Timberlake
(Kult - “Lewe Lewe Loff” vs Justin Timberlake - “What goes around..”)

El Barto & Liam B - Tilt/Justin Timberlake
(Tilt - “Mówię Ci, że” vs Justin Timberlake - “My Love”)

Fluowankaz: bardzo świeże i utalentowane duo dj’skie. Mają przyjemność grywać z międzynarodowymi dj’ami i grupami, w tym m.in. Partyshank, Niyi, Dean Tynan, A1 Bassline, Dexplicit, Hanna Hanra czy J-Bounce w różnych europejskich miastach: Kraków, Warszawa, Budapeszt, Sztokholm czy Londyn.
Nie przesadzając, można powiedzieć że na imprezach zbierają odważnie myślących młodych ludzi, starając się zaprezentować im najciekawsze i najświeższe brzmienia; zaczynając od garage’u i bassline’u przez electro, house a na hip-hopie i 8 bit kończąc. Co więcej - ten kto powiedział, że dj nie jest od robienia show tylko od poprawnego sklejania numerów, nie widział FLWNKZ w akcji. Smakowita i przekrojowa selekcja dźwięków idzie tu w parze z niesamowitą energią bijącą od grających. Można zaryzykować stwierdzenie, że nawet nie słysząc muzyki, nie dałoby się nie tupać nogą tylko na nich patrząc ;)

Regularnie odwiedzając mniej komercyjne kluby Londynu starają się czerpać z nich jak najwięcej inspiracji, by później przeszczepiać najlepsze wzorce na rynek Polski, czego dowodem było zaproszenie do Polski takich gwiazd jak Partyshank czy właśnie Niyi. Kilka dni temu skończyli podbijać Sztokholm, za tydzień przenoszą się ponownie do Budapesztu, w kolejce czeka już Londyn i… sobota 17.05 w Qushi. FLWNKZ nie mogą narzekać na zbyt dużo wolnego czasu ;)
» myspace.com/FLUOWANKAZ
» FLUOWANKAZ.blogspot.com

Krakowski klub Qushi na ul. Szczepańskiej 3 już wielokrotnie zaskakiwał, zarówno atmosferą jak i selekcją występujących artystów. W Qushi gościł już m.in. Kid Fresh (Lordz of Fitness), Tigerstyle (UK), J-Bounce (Lordz of Fitness), dj Troubl (Francja), Eprom, Emade z Envee’m, ekipa Electrocandy i “Sorry, Ghettoblaster!”, Papa Zura, Ojciec Karol, Jim Dunloop, Piękni Chłopcy, Daniel Drumz, Trakmajster, Feel-X, regularnie odwiedza go MentalCut, Krime, MK Fever. Oficjalne aftery i warm-up’y (Mistrzostwa Świata DJów IDA czy RedBull Music Academy) również “upatrzyły” sobie to miejsce.


Qushi świetnie sprawdziło się również podczas naszych dotychczasowych imprez Bench.musiC… dlatego jesteśmy spokojni o to, co będzie się działo 17. maja ;)

Zapraszamy!

 powiazane teksty


 » Kolekcja graffiti 1333 Minna - wiosna / lato 2008
 » Magazyn TattooFest o czapkach tatuażowych Goorin
 » Sklepy Bench. - każdego 15. dnia miesiąca: -30%!
 » Goorin & Bench. w Krakowie sklepem miesiąca na Goorin.com!
 » 16.02.2008: Bench.musiC vol.2 - dj Krime & MK Fever
 » must-have: Ave Maria


15 wpisy/ów do “17.05.2008 - Impreza “głowa w Goorin” @ Qushi Club, Kraków”


  1. 1 MM

    FLWNKZ wy mia ta ją!

  2. 2 majkel

    a jak ze wstepem, dozwolone od lat 18stu?x

  3. 3 mr unikalny

    Na pewno nie poniżej ;)

  4. 4 krytyk

    fluowankaz rzeczywiscie nie prezentuja zadnych umiejetnosci.
    puszczaja numery jak na dyskotece - bez ladu i skladu.
    widocznie jest to najmniej istotne w dzisiejszym “klabingu”

  5. 5 mr unikalny

    Względna anonimowość czyni nas mocnymi i dodaje odwagi, nieprawdaż?

    :)

  6. 6 jak na dyskotece !
  7. 7 krytyk

    mr unikalny said:

    >>Względna anonimowość czyni nas mocnymi i dodaje odwagi, nieprawdaż?
    >>:)

    to prawda. dlatego tez pozwolilem sobie na taki komentarz :)
    w przeciwnym wypadku zostalbym momentalnie skreslony ze srodowiska przez niektorych - zdaje sobie z tego sprawe.
    inna kwestia, ze bylem na kilku imprezach flwnkz i wiem o czym mowie.

    jesli jednak chodzi o goorin i qushi, to zycze wam jak najlepiej. wolalbym jednak, zeby do qushi wpuszczano ludzi od 21 roku zycia albo przynajmniej od 18.

    pozdrawiam

  8. 8 that's why we got haters

    “when you start to get haters you know you’re doing something good”

  9. 9 FLWNKZ

    Zaczelismy projekt FLUOWANKAZ nie po to, by wygryzac lokalnych djow z ich cotygodniowych spotow ( ani po to, by ktokolwiek musial bac sie podawac swoich personaliow w obawie przed ’srodowiskowym’ ostracyzmem ) lecz by dawac mlodym ludziom w Krakowie to, czego do tej pory po prostu nie mieli. Po to, bysmy sami nie musieli jezdzic na imprezy 2,5 godziny samolotem Easy Jet do znajomych do Londynu, 4,5 godziny pociagiem PKP do Wiednia czy 8,5 godziny autobusem Orange Ways do Budapesztu.
    Nasz projekt zakladal jednorazowa impreze, one-off. Jesli po kilku miesiacach ( 8miu ) jestesmy zapraszani do Sztokholmu, Budapesztu, Londynu czy Berlina to nie dlatego, ze pchamy sie gdzie sie da drzwiami i oknami. Swoj plan duzej, dobrej imprezy zrealizowalismy juz 10 listopada bookujac Partyshank na pierwszy wystep w Europie. Jesli jestesmy zapraszani, to dlatego, ze jestesmy niezli - wedlug subiektywnej oceny ludzi w klubach za granica -, moze nawet dobrzy, moze nawet na tyle, by grac z Sindenem. Nie odmawiamy nikomu prawa do krytyki. Mniej zadowoleni jestesmy z pustego krytykanctwa, ktorego przyklad widzimy powyzej.
    Jesli czujesz sie na silach wytykac bledy - powinienes byc gotowy swoje wlasne dzialania poddac pod ocene innych. Jesli wypowiadasz sie co do naszych ‘umiejetnosci’ - pokaz swoje. Jesli jestes promotorem - pochwal sie kogo do tej pory zaprosiles do Krakowa.
    Jesli obawiasz sie o ’skreslenie’ - prosimy przestan, prosimy podejdz do nas w sobote, porozmawiaj z nami, wskaz nasze bledy, wytlumacz nam co powinnismy poprawic, co w naszej dzialalnosci Ci przeszkadza i w czym jestesmy Ci nie na reke.

    Z gory dziekujemy,

    Thomas i Tomek

  10. 10 wiseG

    drodzy moi… o czym tu dyskutować. najważniejsza powinna być zabawa! tak postulował w jednym z wywiadów pewien mądry dj uznawany przez wielu za takiego, co to mu niewielu może muzycznie podskoczyć, podejrzewany o jedną z największych kolekcji czarnych płyt (zwanych winylami) oraz najszersze horyzonty muzyczne w tym pięknym kraju nad wisłą.

    Kiedy szukam wspaniałej techniki idę słuchać patrząc jak najuważniej na Krime’a, owego dja wspomnianego na wstępie, czy też paru innych cyborgów… Ale kiedy słyszę młodych ludzi, którzy taszczą w przyciężkich case’ach muzykę inną niż powszechnie pożądana i oczekiwana playlista radia eska, którzy zarażają swoją muzyką innych, wiem, że poprawne zgrywanie schodzi na dalszy plan. Tego jeszcze zdążą się nauczyć. Pasji i gustu muzycznego nie można się nauczyć…w kroplówce też tego nie podają… Pięknym widokiem była jedna z imprez, gdzie młodzi klaba z planety fluo zawładnęli jednym z klubów pierwszej krakowskiej kategorii. I co z tego, że nie będę z nimi skakać pod DJką i piszczeć jak małolat? Co z tego, że co drugi jest młodszy od roentgena? Są na najlepszej drodze by wyjść z cienia! To niesamowita sprawa.

    Internet mobilizuje anonimowych. Trudno. Pisz sobie co chcesz - twój przywilej. Boisz się głośno powiedzieć swoje zdanie z wyżej wymienionych powodów? Żalisz się czy reklamujesz w ten smutny sposób?

    allo Fluo! Czas zaciągnąć daszek na czoło, robić swoje i bawić się tym ile się tylko da!

    ufff

    ps. I żeby było jasne - nie wiem jak Fluo zgrywają, bo selekcja dzwieków i tempo zmian nie pozwoliły mi się aż tak wsłuchiwać.

  11. 11 barto

    fuck me. 3ci official statement w miesiacu,tomasze.

  12. 12 krytyk

    flwnkz said:
    >> Nie odmawiamy nikomu prawa do krytyki

    I bardzo dobrze, ze nie odmawiacie. Jesli odbieracie moje krytykanctwo jako puste, to trudno. Zeby byla jasnosc: pozostane anonimowy. Ciesze sie, ze wszyscy tu wykazujecie sie kultura - to wazne. A teraz do rzeczy: mam prawo krytykowac ludzi za cos czego sam nie robie. Na przyklad moge jako widz krytykowac aktora, za to ze beznadziejnie gra. Zrozumcie to w koncu. Przychodze na impreze, place za wstep, wiec mam prawo krytykowac zarowno klub, dji, szatnie, naglosnienie i co tam jeszcze chce.

    Jesli chodzi o flwnkz, to moze was zaskoczy, ale zdarzalo mi sie tanczyc na parkiecie jak chlopaki puszczaly muzyke. Tak, serio. Nie lubie jednak kiedy myli sie pojecia: istnieje cos takiego jak CJ i DJ. Chlopaki z flwnkz sa CJ’ami. Nie istnieje pojecie zgrania bitu, czy budowania napiecia poprzez mix. Jest po prostu ciach, jeb i nowy numer. Nie ma problemu - ludzie to kupuja, swietnie sie bawia - nalezy to kontynuowac. Te brzmienia przezywaja renesans i dobrze sie projekt flwnkz wstrzelil. Wszystkiego najlepszego chlopaki, ale bede polemizowal jesli ktos was okresla “utalentowanymi DJ’ami”.

    Poza tym flwnkz, pamietajcie jedno: lepiej nawet jesli ktos sie wypowiada o was krytycznie niz w ogole. Lepiej swoim “dzialaniem” powodowac emocje (nawet te negatywne) niz pozostawac obojetnym dla otoczenia i odbiorcow.

    PS: Jesli nadal ktos uwaza, ze to nie krytyka, tylko krytykanctwo puste, to prosze tu napisac. Postaram sie jeszcze bardziej merytorycznie przedstawic te niuanse.

    Pozdrawiam

  13. 13 cortez

    Ja tak w kwestii formalnej - polemizowałbym na temat określenia CJ.

    >> Chlopaki z flwnkz sa CJ’ami. Nie istnieje pojecie zgrania bitu,
    >> czy budowania napiecia poprzez mix.

    Definicji CJ’a (computer jockeya - dla porządku) jest tyle ilu używających to określenie. UrbanDict posunął się nawet do stwierdzenia, że CJ’ami powinno się określać wszystkich grających z CDs oddając tym samym “hołd” DJ’om używającym vinyli. A to już jest lekkim absurdem. Dawno-dawno temu ludzie tworzący muzykę na PC’tach, m.in. trackerach, nazywali siebie CJ’ami. Z czasem w dużej mierze i oni z tego zrezygnowali, bo to tylko mnożenie pojęć opisujących tą samą działalność (CJ-producent). DJ - gra, producent tworzy. Czy gra z CD, czy z vinyli, czy z kompa, czy używa Serato i pochodnych, czy miesza wszystko na raz… whatta difference? :) (abstrahując od jałowej dyskusji winyle vs. CDs, która toczy się na sieci od lat)

    Wracając do sedna - nie wydaje mi się, żeby CJ’ing miał cokolwiek wspólnego z dobrym zgrywaniem bitów i budowaniem napięcia czy tego brakiem. To zupełnie inna kwestia. Nieważne z czego grasz, napięcie możesz budować lub nie, jego obecność nie jest must-be dobrego seta przecież (zresztą zabawa napięciem jak dla mnie i tak najbardziej widoczna jest w d’n'b i techno), a zgrywanie jednym wychodzi, innym nie, w jednych brzmieniach jest slyszalne bardziej niż w innych, w jednych razi, w innych nawet tego nie dostrzegasz.

    BTW: “Utalentowany DJ” to takie samo określenie jak “najlepszy DJ na świecie wg. DJ Maga” lub bardziej życiowo - “dobry artysta”. Totalnie nic z niego nie wynika.. może oprócz dużego konta $$ w przypadku djmaga;)

  14. 14 krytyk

    Cortez said:

    >>BTW: “Utalentowany DJ” to takie samo określenie jak “najlepszy DJ na świecie wg. DJ Maga” lub bardziej życiowo - “dobry artysta”. Totalnie nic z niego nie wynika..

    W sumie to sie z toba zgodze drogi Cortezie.
    Moja dobra przyjaciolka rowniez troche mnie uspokoila mowiac, ze przeciez takie info w zapowiedzi jest jak reklama i nalezy do niej podchodzic z dystansem - tak jak to robimy w codziennym zyciu.

    Z CJ’ingiem tez mozliwe, ze sie zagalopowalem - to rzeczywiscie w zasadzie archaizm. Troche rzeczy sie pozmienialo od lat 90tych - to fakt. Musze przywyknac.

    A ja tymczasem sie dystansuje i chilluje. Milej i udanej imprezki zycze wszystkim.

    PS. zajebiste mashupy duetu El Barto & Liam B - szczegolnie Kult/Justin Timberlake.

  15. 15 mr unikalny

    Tylko nie zdystansuj się “za daleko”, impreza już pojutrze, zaproszenia chyba jeszcze są ;)

daj głos!