Dwie miejskie legendy, które wychowały pierwsze pokolenie krakowskich klubowiczów – Electric Cafe i Jupiter spotkają się 1. czerwca w klubie ETC na Kazimierzu.
Dzisiaj mało kto pamięta te nazwy. Częściej przywoływana jest śp. Strefa 22 czy Miasto Krakoff, szczególnie przez młodszych stażem klubowiczów. A przecież obok Krokodyla (1991r.) Krzysztoforów, Żelaznej (1994r.) czy Związkowca (1997-1998), to właśnie w drugiej połowie lat 90. w krakowskim Jupiterze i Electric Cafe wiele dzisiejszych autorytetów szlifowało swoje umiejętności.
DJ Biomodem znany przede wszystkim z wieloletniej rezydentury w Prozaku wspominał Jupiter (Cichy Kącik przy Błoniach) na łamach Max Magazine: „Największa frekwencja - 900 osób. Miejsce szybko zdobyło rozgłos - zresztą nie tylko w Krakowie.
DJ Biomodem znany przede wszystkim z wieloletniej rezydentury w Prozaku wspominał Jupiter (Cichy Kącik przy Błoniach) na łamach Max Magazine: „Największa frekwencja - 900 osób. Miejsce szybko zdobyło rozgłos - zresztą nie tylko w Krakowie. Imprezy odbywały się cyklicznie w piątki i soboty– gromadziły imprezowiczów z całej Polski. Grywali polscy DJe (MK Fever, Krime). Byliśmy również otwarci na nowych, początkujących DJów chcących spróbować swoich sił przed publicznością – m.in. działający do dziś Edee Dee. Ciekawostka - w Jupiterze odbył się pierwszy publiczny występ (tak sądzę) WaxVax’a, który swoją dalszą działalnością DJską i producencką zdobył uznanie nie tylko w Polsce, ale i zagranicą… Najlepsza impreza to z całą pewnością występ Hidden Agenda z Metalheadz, którzy supportowali w Polsce Massive Attack. Poza tym występ Pete Heywood’a (UK) - będącego chyba do dziś chyba rezydentem warszawskiej “Piekarni”. Pomimo dobrych imprez, po 9 miesiącach, klub zakończył działalność (wysokie koszty utrzymania), ale ten okres wyraźnie zapisał się w pamięci „pierwszej fali”, nie tylko krakowskich, imprezowiczów.
Electric Cafe (św. Filipa 7, rok 1998) przyszło zaraz później. Po zamknięciu Jupitera i Hormona - Pablo, Ozz i Biomodem znaleźli nowe miejsce, którego nazwę zaczerpnęli z utworu zespołu Kraftwerk.
Pablo (Electric Team) pytany o najciekawsze wydarzenia: „Z tych większych to na pewno impreza z udziałem: Fun da mental, Aki Navaza, Dub Pistols, Cutmaster Jaya, Hwa Young i oczywiście Polaków – pojawiał się Ex-or, Mason, Wax Vax, TecHniC, MK Fever, K-Size, Double:U. Biomodem: „Klub był na dobrej drodze, aby stać miejscówką oferującą dobrej jakości muzykę i zabawę, dla stale powiększającej się publiczności (pojawili się pierwszy sponsorzy!) i de facto w przededniu podpisania kontraktu, który to wszystko gwarantował, wobec zewnętrznych problemów, zakończył swoją działalność.”
Już dzisiaj prawie 15-osobowa ekipa, która jak wyliczyli organizatorzy łącznie ma około 462 lat, wystąpi w ETC na pl. Nowym 8 (ex. Drukarnia). Spotkamy zarówno artystów regularnie pojawiających się w klubach, jak i nazwiska, które można usłyszeć tylko przy wyjątkowych okazjach. Z wyjątkowością składu łączy się szerokie spektrum dźwięków – od bassline house, przez liquid funk, jungle, elektro, deep & progressive house czy garage. Na imprezie odbędzie się również oficjalne otwarcie pewnego sklepu, a dla uczestników są przewidziane małe bonusy.
MC
(źródło: Gazeta Wyborcza, 25.05.2007)
powiazane teksty» media: Bench. w Polsce
» Bold & Beautiful - otwarcie sklepu Bench & Goorin Brothers




0 wpisy/ów do “media: Bold & Beautiful w ETC na Kazimierzu”